Strona główna > Terminy turnusów
REKLAMA:
Reklama
Terminy turnusów Drukuj E-mail

Osoby oczekujące na rehabilitację otrzymują zaproszenie na szkolenie rehabilitacyjne około miesiąc wcześniej przed terminem szkolenia.
W szkoleniach mogą uczestniczyć osoby w wieku do 70 lat.

DRUK DO POBRANIA.

Pierwsze kroki "w ciemności" - Awa Musiejkiewicz


 Pokonać samego siebie i przełamać strach i wstyd przed chodzeniem z białą laską - to jedno z najtrudniejszych zadań, przed jakim stają osoby tracące wzrok. Temu wyzwaniu być może udaje się sprostać w pojedynkę, na pewno jednak odpowiedni efekt uzyskuje się podczas kursu rehabilitacji podstawowej.
Szkolenie, w którym uczestniczyłam, odbyło się w ośrodku Polskiego Związku Niewidomych "Homer" w Bydgoszczy. Sprawa jest świeża, wszystko wydarzyło się niespełna dwa miesiące temu, w kwietniu bieżącego roku. Ilości obaw i wątpliwości, jakie mi towarzyszyły przed wyjazdem na szkolenie, nie sposób wymienić. Po powrocie do Warszawy wiem, że było warto.

Krok w nieznane

W kursie uczestniczyło w sumie 15 osób, niektórzy jeszcze trochę widzą, inni całkowicie już utracili tę zdolność. Podczas szkolenia wszyscy jednak traktowani byli tak samo: każdy przygotowywany był do życia w świecie bez światła, do radzenia sobie podczas najważniejszych życiowych czynności bez korzystania ze wzroku. Zadanie wcale nie jest proste i dopóki się tego nie doświadczy, nie sposób chyba wszystkiego sobie wyobrazić. Kursanci zostali podzieleni na trzy grupy i zajęcia ruszyły.

Moja grupa rozpoczęła od nauki pisma brajla, a przewodnikiem był tu Leszek Rudolf. Jako osoba słabowidząca podchodziłam do tego dosyć sceptycznie, nie potrafiłam uwierzyć w to, że będę w stanie opanować pismo punktowe. Jednak już trzeciego dnia zaczęłam rozpoznawać różnice pomiędzy znakami. Kiedy rozpoczęliśmy naukę pisania dłutkiem na tabliczkach na specjalnym papierze, zrozumiałam, że nie jest to takie straszne, a na dodatek, że może być pomocne w życiu. Trudnością jest zapamiętanie rozmieszczenia poszczególnych punktów, a następnie rozpoznanie ich podczas czytania. Wiadomo jednak, trening czyni mistrza, na razie zaś jestem pod wrażeniem osób, które biegle czytają wypukły tekst bez pomyłek. Dzięki instruktorowi poznałam cały alfabet, cyfry, znaki specjalne oraz sposób pisania wyrazów.

Przygoda z białą laską rozpoczęła się już pierwszego dnia. Najpierw była prezentacja przeprowadzona przez instruktorki orientacji przestrzennej Małgorzatę Stachowiak oraz Agnieszkę Gapińską, które zapoznały uczestników kursu z rodzajami białych lasek. Potem była już nauka przez praktykę i właśnie to - orientacja przestrzenna bez używania wzroku - stanowiła najtrudniejsze zadanie. Kiedy zasłania się oczy goglami, automatycznie zmienia się perspektywa i proporcje, pojawia się brak wyczucia odległości. Już na pierwszej lekcji byłam bezradna i zestresowana. Na szczęście obok była instruktorka, która cierpliwie tłumaczyła technikę chodzenia z przewodnikiem, sposób prawidłowego trzymania białej laski w zależności od rodzaju terenu, obiektów i przeszkód. W połowie drugiego tygodnia przełamałam swój strach przed całkowitą ciemnością. Żałuję, że te zajęcia nie trwały jeszcze ze dwa tygodnie. Myślę, że wtedy nauczyłabym się chodzić z białą laską nie tylko wzdłuż chodnika, ale nawet mogłabym zrobić zakupy w sklepie, czy pojechać autobusem do miasta.

Wielkie gotowanie

Nauka brajla i chodzenia z białą laską to jednak nie jedyne praktyczne umiejętności, które można nabyć na kursie rehabilitacji podstawowej. Podczas pobytu uczestnicy mają także okazję zapoznać się z pomocami tyflologicznymi, które nam zaprezentowała Renata Olszewska. Przedstawionych zostało wiele rodzajów soczewek i przyrządów optycznych (w tym także elektronicznych). Omówione zostały też sposoby ich pozyskiwania, a te, jak się okazało, są bardzo różne i naprawdę warto wiedzieć, jak kupować dane rzeczy.

Podczas zajęć czynności dnia Zofia Kęskrawiec pokazała metodę rozpoznawania monet i banknotów, zaprezentowała również m.in. czujnik poziomu cieczy i nauczyła podpisywania się przy użyciu specjalnej ramki. Wiele radości sprawiły zajęcia, których celem było samodzielne przygotowywanie potraw. W specjalnych goglach na oczach, bezwzrokowo obieraliśmy ziemniaki, by następnie je utrzeć i upiec placki. Tak wykonywane placki naprawdę smakują wyjątkowo! Innym razem przygotowywaliśmy rogaliki drożdżowe z nadzieniem budyniowym, jabłkowym i dżemem owocowym, które także były wyśmienite.

Każda z osób mogła też wykonać własnoręcznie Babę Jagę na miotle, z dobranymi według własnego gustu kolorem butów i ubrania. Każdy uszył również własnoręcznie poduszeczkę do igieł.

Przyjazna Bydgoszcz

Zajęcia na kursie odbywały się od poniedziałku do piątku. W sobotę i niedzielę oraz wybrane dni tygodnia zainteresowane osoby miały okazję aktywnie zwiedzać Bydgoszcz z Barbarą Berlik - pedagog szkolną oraz jedną z sześciu przewodników turystycznych z tego miasta. Byliśmy m.in. w filharmonii bydgoskiej, w dwóch muzeach i w ogrodzie zoologicznym.

Warto przy tej okazji wspomnieć kilka słów o bydgoskich autobusach. Chyba wszystkie mają zamontowany system informacji głosowej o numerze, kierunku jazdy oraz o nazwach przystanków. Komunikaty słychać zarówno na przystankach, jak i wewnątrz pojazdów. Jest to naprawdę bardzo pomocne, dla osób niewidomych i słabowidzących. Takie rozwiązanie powinno być wprowadzone we wszystkich miastach, to przecież bardzo ułatwiłoby inwalidom wzroku samodzielne podróżowanie.

Statystyka
odwiedzających: 104358
Gościmy
Aktualnie jest 8 gości online

COPYRIGHT ORIS : Design by: R@do